Rowery INDIANA





Jakie opony wybrać do swojego roweru?

Na rynku jest dostępna cała masa rowerowych opon i nie chodzi tutaj oczywiście tylko o różne rozmiary, które pasują na koła o większej lub mniejszej średnicy. Opony różnią się od siebie techniką ich wykonania, składem gumowej mieszanki, profilem bieżnika, ceną, jakością... Jak w tym całym oponowym zamęcie wybrać odpowiednie ogumienie do swojego roweru?

Po pierwsze należałoby zastanowić się kiedy należy wymienić opony w naszym rowerze. Najczęściej wymieniamy je wtedy, gdy są bardzo zużyte, nie posiadają praktycznie żadnego bieżnika lub gdy są po prostu uszkodzone. To błąd. Zużyte opony nie dadzą nam takiej przyczepności jak opony nowe, gdyż mają dłuższą drogę hamowania, łatwiej jest zblokować koło w trakcie wytracania prędkości, mają mniejsze „trzymanie” w złożeniu, czyli po prostu ujemnie wpływają na bezpieczeństwo jazdy. Poza tym łyse, stare opony są bardziej podatne na przebicie i mniej odporne na wysokie ciśnienie. Stare opony, mimo tego, że na pierwszy rzut oka wyglądają zupełnie przyzwoicie, często posiadają wzdłużne pęknięcia gumy po ich bokach. To zjawisko pojawia się szybciej w rowerach trzymanych zimą na balkonie. Takie pęknięcia to znak, że mieszanka tworząca oponę sparciała tracąc swoje właściwości i taka opona nadaje się już tylko do wymiany, mimo tego, że jej bieżnik nie jest wcale zużyty.

No dobrze, podjęliśmy już decyzję o wymianie opon, co stawia nas przed trudnym zadaniem - dobrania nowych „kapci” odpowiednich do naszego jednośladu. Jaki rozmiar opony dobrać dowiemy się z naszych starych opon, na których widoczny jest napis, np. 26x2,0 - gdzie pierwsza wartość to średnica koła w calach, druga zaś to jej szerokość, również podana w calach. Innym, równie częstym oznaczeniem jest np. taki ciąg znaków: 700x25C, gdzie obie wartości podane są w mm, a pierwsza z nich wraz z literą to średnica koła, natomiast druga oznacza szerokość opony.

Oczywiście najprostszym rozwiązaniem jest kupić takie same lub jak najbardziej zbliżone do tych zużytych. Nie zawsze jednak najłatwiejsza droga jest tą prawidłową. Przed wyborem nowych opon do naszego roweru warto zastanowić się po jakim podłożu głównie do tej pory jeździliśmy. Jeżeli np. kupiliśmy parę lat temu modnego wtedy górala na oponach z agresywnym, terenowym bieżnikiem, a znakomitą większość kilometrów pokonaliśmy po mieście, możemy w tej chwili dokonać lepszego wyboru. Gładkie opony szosowe z delikatnymi nacięciami (mającymi odprowadzać wodę), węższe, o trochę niższym profilu, a dzięki temu pompowane do większych wartości ciśnienia, okażą się idealne do jazdy po gładkiej jezdni czy równych drogach dla rowerów. Opony terenowe na twardym podłożu nie dość że są głośne, to stawiają większe opory, a cześć energii naszych mięśni użyta zostaje do uginania klocków bieżnika. Jeżeli np. zdarzyło nam się od czasu do czasu wjeżdżać również w teren, możemy wyposażyć nasz rower w opony rodzaju semi-slick, które na środku mają bardzo delikatny, praktycznie znikomy bieżnik, po bokach zaś kostkowe wypustki. Takie opony dadzą nam jako taką przyczepność w terenie, a na twardym podłożu pozwolą nam na szybszą jazdę z mniejszymi stratami energetycznymi.

Ogólna zasada jest taka, że im węższe są opony, tym szybsze - oczywiście na ubitym podłożu. Im wyższy mają profil (im są grubsze) tym bardziej komfortowo się na nich jedzie, gdyż dodatkowo amortyzują nierówności podłoża.

Zatem szerokie opony o wysokim profilu, wyposażone w agresywny bieżnik, sprawdzą się idealnie w ciężkim terenie. Im większa opona, tym mniejszym ciśnieniem można ją pompować. Niskie ciśnienie sprawia, że opona przykleja się do podłoża tworząc większą powierzchnię styku z nim. Niskie ciśnienie pozwala też na owijanie się opony wokół przeszkód terenowych takich jak kamienie czy korzenie, zapewniając jej lepsze trzymanie. Taka właśnie filozofia towarzyszyła konstruktorom fatbike’ów.

Jeszcze jeden fakt zasługuje na wzmiankę. Otóż możemy wybierać między dwoma rodzajami opon, które różnią się założeniami konstrukcyjnymi. Rozróżniamy bowiem opony drutowe, które trzymają zawsze swój kształt, oraz lżejsze, opony zwijane, których ranty wzmacniane są nie drutami, lecz włóknami kevlarowymi. Jakie są zalety i wady obu tych rozwiązań? Opona kevlarowa może być zwinięta i przewożona w sakwie, kieszeni czy plecaku jako opona zapasowa na dalsze rowerowe wypady, jest lżejsza ale też droższa od swoich drutowych odpowiedników. Jest też niestety bardziej podatna na uszkodzenia przy niższym ciśnieniu. Opona drutowa jest cięższa i sztywna, przez co trudniej ją przewozić. Jej główną zaletą jest cena, gdyż bywa o połowę tańsza od opon zwijanych, a także wybacza więcej błędów niedzielnym rowerzystom, którzy nie zawsze sprawdzają ciśnienie swoich opon przed jazdą. Opona zwijana, jako lżejsza, swoje zastosowanie znajduje w sporcie, natomiast opona drutowa w jeździe rekreacyjnej.




Top