Rowery INDIANA





Jak ułatwić sobie jazde na rowerze?

Większość Polaków ma rowery. Posiadanie jednośladu napędzanego siłą mięśni to praktycznie standard, prawie każdy rower ma, ale nie każdy na nim jeździ. Dlaczego? Otóż dla wielu osób prowadzących siedzący tryb życia, wysiłek jazdy na rowerze jest czymś bardzo trudnym. Okazuje się, że część z nas bardzo łatwo może do jazdy dać się zniechęcić, a dokładniej zniechęcamy się sami. W jaki sposób? Popełniając bardzo proste, lecz dla wielu niedzielnych rowerzystów nieoczywiste błędy, które sprawiają, że jazda na rowerze jest ciężka i niewygodna.

Za nisko ustawione siodełko

Za nisko ustawione siodełko

To bardzo częsty błąd, którego przyczyny należy szukać w większym poczuciu bezpieczeństwa, gdy siodełko jest niżej ziemi. Niestety, kiedy siodełko jest za nisko jedzie nam się bardzo ciężko, nie możemy włożyć w ruch korbą pełnej mocy naszych mięśni, bardzo szybko się męczymy. To nie wszystko. Od dłuższej jazdy w takiej pozycji rowerzysta może odczuwać ból stawów kolanowych, a od bólu do stwierdzenia, że „rower nie jest dla mnie” jest bardzo blisko. Aby prawidłowo wyregulować siodło w naszym rowerze, należy ustawić je tak, by siedząc na nim i trzymając nogę na pedale ustawionym w najniższej pozycji, mieć delikatnie zgiętą nogę w kolanie - delikatnie, czyli prawie wyprostowaną. Takie ustawienie zapewni nam optymalną siłę pedałowania i sprawi, że będzie nam się jechało po prostu łatwiej.

Jazda na flaku

Jazda na flaku

To bardzo powszechne zjawisko. Gdy rower używany jest sporadycznie, wyciągany z czeluści piwnicy raz na dwa, trzy tygodnie, trzeba sprawdzić jego podzespoły i przygotować go do każdej jazdy. 2-3 tygodnie wystarczą, żeby ciśnienie powietrza w oponach uzupełnione przed ostatnią przejażdżką gdzieś się ulotniło. Jazda rowerem, który powietrze w kołach ma tylko „u góry” nie należy ani do łatwych, ani do komfortowych. Flak powoduje większe opory toczenia, oraz może przyczynić się do zniszczenia dętki, uszkodzenia opony czy nawet felgi. Najazd na przeszkodę, którą zamortyzowałaby poprawnie napompowana opona, może spowodować tzw. „snake’a” czyli przebicie dętki spowodowane dobiciem opony do podłoża. Na każdej oponie podana jest maksymalna i minimalna wartość ciśnienia z jakim możemy jeździć. Większe ciśnienie to szybsza i łatwiejsza jazda po równym i utwardzonym podłożu, mniejsze ciśnienie to większa amortyzacja i przyczepność w czasie jazdy poza ubitymi drogami.

Zaniedbany łańcuch

Zaniedbany łańcuch

Często rowerzystę najpierw słychać, a potem dopiero widać. Jak to możliwe, przecież rower nie ma głośnego silnika spalinowego... Ma za to coś innego - suchy, nienasmarowany lub wręcz skorodowany łańcuch napędowy. Nieprzyjemne piski dobywające się z napędu to nie tylko katorga dla ucha, to także zwiększone opory, które musi z każdym ruchem korbą pokonywać rowerzysta. Nasmarowany specjalną oliwką rowerowy łańcuch zdecydowanie ułatwia jazdę. Wystarczy nałożyć oliwkę na wewnętrzną stronę łańcucha, po kropli na każde ogniwo, kilka razy zakręcić korbą, a nadmiar smaru wytrzeć bawełnianą szmatką i... gotowe.

Korzystaj z przerzutek

Korzystaj z przerzutek

Jeżeli twój rower ma przerzutki, to świetnie. To element roweru bardzo ułatwiający jazdę, a działa na podobnej zasadzie jak skrzynia biegów w samochodzie. Rozpędzamy się na niższych biegach (mniejsza tarcza na korbie, większa na kasecie) i sukcesywnie zmieniamy przełożenia, by największą prędkość osiągnąć na najwyższych przełożeniach (duża tarcza z przodu, mała z tyłu). To są truizmy, które brzmią naprawdę prosto, ale wiele osób w czasie jazdy nie korzysta z ułatwień, jakie niesie ze sobą redukcja lub multiplikacja. Prawidłowe używanie przerzutek i dobieranie odpowiedniego biegu do prędkości jazdy nie jest wcale łatwą umiejętnością. Warto się jej nauczyć, a przede wszystkim warto tę umiejętność stosować w praktyce.

Nie obciążaj roweru

Nie obciążaj roweru

Jedziesz na weekendową wycieczkę, do pracy, czy po prostu się przejechać. W sakwie swojego roweru wieziesz 1,5 litra wody, metrowy łańcuch, 400-stronicową książkę i masę innych drobiazgów. Czy na pewno potrzebujesz tego wszystkiego? Nie od dzisiaj wiadomo, że lżejszy rower, to łatwiejsza jazda. Przed każdą przejażdżką zrób rachunek sumienia i zastanów się, czy naprawdę potrzebujesz rzeczy, które właśnie spakowałeś.

Dbaj o sprzęt

Dbaj o sprzęt

Stan techniczny roweru ma wielki wpływ na to, czy jedzie się nam łatwo i wygodnie, czy nie... Niewyregulowane hamulce trące o tarcze czy obręcze, rozregulowane przerzutki, czy też niesprawne łożyska piast lub supportu, to tylko kilka przykładów defektów, które mają bezpośredni wpływ na lekkość jady naszym rowerem. Nie każdy jest mechanikiem, nie każdy musi znać się na tym jak serwisować rower, ale każdy rowerzysta powinien o swój pojazd dbać. Jeżeli nie umiesz zrobić tego sam, powierz sprzęt specjalistom. Serwisów rowerowych w naszym kraju jest bardzo dużo, a ceny ich usług nie są wcale wygórowane.




Top