Rowery INDIANA





Jak prawidłowo dobrać rozmiar ramy?

Jazda na rowerze może za równo być wspaniałą rozrywką, jak i sprawiać prawdziwe katusze. Jak to możliwe? Wystarczy jeździć na rowerze niekomfortowym lub źle dobranym do siebie rowerze. W tym artykule postaramy się przedstawić zasady, którymi powinniśmy się kierować przy doborze ramy naszego nowego roweru.

Bikefitting to cała dziedzina wiedzy na pograniczu anatomii i technologii. Bikefitting to proces dopasowania roweru do kolarza, tak aby ten jechał na rowerze po pierwsze najwydajniej jak to tylko możliwe, a po drugie komfortowo. Kilka zasad bikefittingu możemy wykorzystać do naszych potrzeb skupiając się na podstawowym zagadnieniu odpowiedniego dobrania ramy do własnej anatomii.

Źle dobrany, za mały lub za duży rower nigdy nie będzie dla nas komfortowy. Kupując rower musimy sami zdecydować czy możemy ufać słowom sprzedawcy, który z jednej strony może znać się na doborze rozmiaru lepiej od nas, ale z drugiej może chcieć sprzedać egzemplarz, na którym właśnie siedzimy. Jak zatem sprawdzić czy rower nam pasuje?

Po zajęciu miejsca na siodełku i ustawieniu jednego z pedałów w pozycji najbliższej ziemi powinniśmy mieć nogę (postawioną na tymże pedale) prawie wyprostowaną - delikatnie ugiętą w kolanie. Ważne jest też to, żeby siodełko nie było wtedy maksymalnie wsunięte, lub wysunięte w ramę, gdyż nie pozwoli nam to na późniejszą regulację. Im mniej sztycy podsiodłowej schowanej jest w ramie, tym mniej stabilnie zamocowane jest siodło.

Kolejna metoda, dotycząca niestety tylko rowerów posiadających górną rurę ramy (tzw. męskich), polega na stanięciu okrakiem nad ramą i podniesieniu roweru za kierownicę do góry. Powinniśmy mieć możliwość podnieść przednie koło roweru o 8 - 10 cm nad ziemię zanim górna rura dotknie krocza.

Ostatnim testem jest przejażdżka na egzemplarzu, który planujemy kupić. Najpierw ustawiamy siodełko i kierownicę (pomoże nam w tym sprzedawca), następnie wsiadamy na rower i zbieramy wrażenia z jazdy. Jeżeli nasza pozycja jest za bardzo wyciągnięta, po kierownicę sięgamy gdzieś daleko, czujemy wręcz, że nie starcza nam rąk - warto wsiąść na mniejszą ramę. Jeżeli wszystkie parametry są spełnione, a przeszkadza nam tylko za daleko ustawiona kierownica, możemy pokusić się o wymianę mostka na krótszy lub taki o wyższym wzniosie. Krótszy mostek przybliży kierownicę, ale sprawi też, że rower będzie bardziej nerwowy. Pamiętajmy o tym. Odwrotna sytuacja, gdy rama jest za krótka, czujemy się na niej skuleni, może oznaczać, że rama jest za mała, lub też potrzebuje korekty mostka.

Siodełko rowerowe też da się regulować nie tylko w pozycji wertykalnej (góra-dół) ale też w przód i w tył. Jeżeli cofniemy siodełko na jarzmie jednocześnie wydłużając mostek, może okazać się, że sprawimy iż wydawałoby się za mała rama stanie się dla nas idealna.

Jest pewna zasada dotycząca dobierania ramy do jazdy sportowej lub też do jazdy rekreacyjnej. Jeżeli chcemy kupić rower do ścigania się z innymi, czy też poprawiania własnych wyników, lepiej jest kupić ramę mniejszą. Mniejszy rozstaw osi (bazy kół), sprawi że rower będzie zwrotniejszy, a mniejsza rama to rower także lżejszy. Te parametry liczą się w sporcie bardziej niż komfort. Jeśli chodzi o jazdę turystyczna, czy rekreacyjną to większa rama, z większym rozstawem osi zapewni stabilniejszą jazdę na wprost i sprawi, że pozycja rowerzysty będzie odprężona i bardziej komfortowa. W rekreacji i turystyce nie chodzi o krótką przecież pracę na wynik - wydajną ale mniej komfortową, a właśnie wygodę i komfort kosztem osiągów.




Top